Pierwsze Święta z niemowlakiem. 0
Pierwsze Święta z niemowlakiem.

Pierwsze Święta z niemowlęciem to wyjątkowe wydarzenie dla całej rodziny. Rodzice wyobrażają sobie te cudowne chwile, zastawiony stół, choinkę i uśmiechnięte maleństwo, które grzecznie siedzi lub leży na kolanach nieznajomej cioci/babci/kogokolwiek. I, oczywiście, życzę Wam, żeby tak było. Ale musicie być gotowi praktycznie na każdy scenariusz.  

Już mniej więcej 7-miesięczny maluch może troszkę aktywniej uczestniczyć w tej niezwykłej uroczystości rodzinnej jaką jest kolacja wigilijna. Starszy szkrab z pewnością zareaguje żywiołowo na śpiewanie kolęd i szeleszczący, kolorowy… papier prezentowy. Właśnie tak! Często najciekawszym elementem prezentu jest jego opakowanie :) 

Wigilia w domu czy u rodziny?

Oczywiście, każda rodzina ma swoje zwyczaje, ale, gdy wśród Was jest maluszek, być może jednak warto tradycję trochę zmodyfikować i dopasować do jego potrzeb.
Jeśli możecie, zaproście raczej najbliższą rodzinę do siebie i poproście o pomoc w przygotowaniu uroczystego posiłku. Jeśli niemowlę będzie zmęczone, możecie położyć je spać w jego własnym łóżeczku. Wiele maluszków źle toleruje zmiany codziennych rytuałów. Dzięki dopasowaniu planu uroczystości do potrzeb najmłodszego członka rodziny, unikniecie płaczu i nerwów. Jeżeli właśnie to Wy szykujecie kolację dla całej rodziny, to może - tym razem - trochę odpuście albo... jak wyżej - poproście o pomoc. Cieszcie się wspólnymi świętami, a ambicje na najlepiej wyszykowaną kolację schowajcie sobie do kieszeni. Maluszek odbiera Wasze emocje jak radar. Jest prawie pewne, że na nerwową atmosferę przygotowań zareaguje odpowiednio o swojego wieku :) 
Jeżeli Wasze dziecko jest jeszcze maleńkim niemowlęciem, to raczej darujcie mu wizyty nieznanych cioć i wujków. Nadmiar ludzi, szum wokół niego, ogromna liczba rąk przez które maluch zapewne przejdzie, niekoniecznie będą tym, czego malec właśnie teraz potrzebuje.

Nie zachęcam Was do odcięcia się od rodziny, absolutnie nie. Warto jednak spojrzeć troszkę bardziej egoistycznie i przez pryzmat potrzeb Waszego maleństwa. Ale jeśli czujecie się na siłach i chcecie, aby wszytko było zgodnie z tradycją i wśród rodziny bliższej i dalszej, czytajcie dalej. 

Bezpieczna choinka

Trudno wyobrazić sobie święta bez choinki - dużej, kolorowej, błyszczącej. Ja wiem, można mieć malutką na szafce i wcale nie bedzie ona gorsza od tej ogromnej na pół pokoju. Jeśli aktywność Waszego malucha sprowadza się jedynie do snu, krótkiej zabawy, jedzenia i znowu snu - innymi słowy - maleństwo nie przemieszcza się jeszcze samodzielnie, to wielkość i umiejscowienie choinki raczej nie mają znaczenia. Strzeż się jednak, jeśli masz w domu bardzo aktywnego pełzająco-raczkującego szkraba. Kolorowe bombki, mrugające światełka i łańcuchy są bardzo atrakcyjne dla raczkujących szkrabów. Choinka z pewnością będzie kusiła malucha i zachęcała do wspinania się i sięgania po ozdoby. Pamiętaj, że najważniejsze jest bezpieczeństwo. Przede wszystkim zabezpiecz drzewko, aby nie przewróciło się na malca. U nas sprawdzał się stary jak świat patent z… przywiązaniem drzewka do kaloryfera :)
Proponuję również zrezygnować z ozdób szklanych. Jeżeli macie starsze dzieci, spróbujcie własnoręcznie wykonać ozdoby na choinkę. Ozdóbcie drzewko cukierkami i łańcuchami z papieru.
Uważajcie również na lampki choinkowe. Ograniczcie dostęp do źródła prądu.

 Kolacja wigilijna

Większość potraw wigilijnych jest zdecydowanie zbyt ciężkostrawna dla malutkiego brzuszka. Raczej nie zaczynajcie rozszerzania diety niemowlęcia od kapusty z grzybami i smażonego karpia. Jeżeli Wasz maluch je już jednak coś więcej niż mleczko, możecie zaproponować mu odrobinę delikatnego czerwonego barszczu, domowego ciasta lub kompotu. Wigilia to nie jest najlepszy czas na testowanie nowości. Malec przepłaci to bólem brzuszka, Wy całą Wigilią.

Jeżeli Twój maluszek pije wyłącznie mleczko, spokojnie nakarm go wtedy, gdy będzie tego potrzebował. Malec może być spięty nową dla niego sytuacją, gośćmi, zamieszaniem. Może nie chcieć ssać i bardzo się z tego powodu złościć. Przeproś gości i zaproponuj mleczko w spokojnym, cichym miejscu. To powinno rozwiązać chwilowy kryzys.

Prezenty, całe góry prezentów

Obecność nowego, malutkiego członka rodziny z pewnością zaowocuje zwiększoną liczbą podarunków. Może się jednak okazać, że mimo najszczerszych chęci nie powodują one u malucha wybuchu radości. Najmłodsze niemowlęta kompletnie jeszcze nie rozumieją idei prezentów, starsze niekoniecznie zachwycą się tym, co byśmy chcieli. Najpewniejsze zabawki, zawsze na czasie, to bezpieczne klocki, większe piłki, przytulanki. A jeżeli maluch i tak nie będzie piszczał z zachwytu - niewiele na to poradzicie.

A co w święta…

Jeżeli jest pogoda, to zamiast siedzieć za stołem idźcie na spacer. :) Skorzystacie na tym wszyscy - Wy i maluszek.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl